Góra Zamkowa to dość pechowe miejsce w historii naszego miasta. Zamek, który swój los skończył jako materiał budulcowy dla cytadeli. Wieża Klimek wysadzona z końcem wojny przez wycofujących się Niemców i wreszcie punkt widokowy, który zamiast przyciągać odstrasza. Tak w skrócie można opisać historię tego miejsca. Od dłuższego czasu Góra Zamkowa jest ulubionym miejscem osób spożywających alkohol oraz wandali.
Akty wandalizmu nie oszczędziły odkopanych fundamentów wieży jak i lamp wzdłuż alejek. Miasto zapewnia, że już niedługo taki stan rzeczy nie będzie miał miejsca a pomóc w tym mają kamery. Niestety problem Zamkowej nie zaczyna się i nie kończy na jej szczycie. Mieszkańcy skarżą się także na fatalny stan schodów biegnących w dół ku Błoniom.
Nie nadają się one kompletnie do użytku, nie wspominając już o kreowaniu wizerunku miasta pozyskującego turystów. Jakby tego było mało ktoś z premedytacją obciął duży fragment poręczy biegnącej wzdłuż zejścia, co nie tylko grozi utratą zdrowia spacerujących, ale także świadczy o zainteresowaniu władz tą okolicą. (cichyalter)