Start eGrudziadz.pl  Wiadomości   Region kujawski   Wiadomości kraju   Wiadomości świat    Serwisy tematyczne    Rozrywka     Sport     Kobieta     Media  
Fatalna passa trwa.
Wpisany przez sport24.pl   

alt

Stoczniowiec Gdańsk wygrywa w Jastrzębiu. To jednak nie koniec problemów JKH.

Gospodarze przystąpili do meczu osłabieni brakiem Sebastiana Kowalówki. Napastnik JKH, w piątkowym spotkaniu przeciwko Podhalu Nowy Targ, doznał kontuzji kolana i jego absencja w grze potrwa ok. 5 tygodni.

Mecz, lepiej rozpoczął się dla przyjezdnych. Po 65 sekundach od pierwszego wznowienia, Stoczniowiec objął prowadzenie. Spory udział przy pierwszym golu dla gospodarzy miał bramkarz JKH – Kamil Kosowski, który nie był w stanie złapać krążka po niegroźnym, lekkim strzale Jarosława Rzeszutki. Stan meczu, w 12 minucie gry wyrównał Mateusz Danieluk. Wychowanek JKH, wykorzystał przytomne podanie od Petra Lipiny i z bliskiej odległości pokonał Odrobnego. Niespełna minutę później, podopieczni trenera Alesa Tomaska wyszli na prowadzenie. Arkadiusz Kąkol zdecydował się na mocny strzał, czym zaskoczył zasłoniętego bramkarza gdańszczan. Ten okres gry, zdecydowanie należał do gospodarzy, czego efektem mogły być kolejne bramki, jednak wysiłki jastrzębian nie przynosiły spodziewanych efektów. Hokeiści Stoczniowca przetrwali napór gospodarzy i niedługo później strzelili drugiego gola. Gdańszczanie potrzebowali zaledwie 15 sekund gry w przewadze 5 na 4 i Wojciech Jankowski, z bliska pokonał Kosowskiego przy biernej postawie jastrzębskiej defensywy.

Druga odsłona meczu była wyrównanym widowiskiem, jednak klarownych sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Nieco więcej z gry mieli gospodarze, lecz próby Tomasza Kulasa czy Rudiego Wolfa okazały się nieskuteczne. Niespełna 3 minuty przed zakończeniem tej części gry, to podopieczni trenera Andrzeja Słowakiewicza objęli prowadzenie. Spod linii niebieskiej, mocno w kierunku bramki JKH uderzył Dawid Maciejewski, a Josef Vitek przytomnie zmienił tor lotu krążka, czym zaskoczył Kosowskiego.

W trzeciej tercji, grający bardzo mądrze w defensywie gdańszczanie, nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Ataki jastrzębskich hokeistów przypominały bicie głową w mur, a nastawieni głównie na grę z kontry goście, skutecznie kasowali każdą akcję ofensywną JKH. Decydujący o końcowym wyniku cios, zadał w 56 minucie Wojciech Jankowski. Napastnik Stoczniowca mocnym strzałem pod poprzeczkę, nie dał szans Kamilowi Kosowskiemu, zdobywając bardzo efektownego gola, który niewątpliwe był ozdobą tego spotkania.

Czytaj więcej: sport24.pl

 

Sport region

Sport - Grudziądz