W najbliższy weekend kierowcy Formuły 1 zawitają na tor w hiszpankiej Walencji. Faworyt miejscowych kibiców? Nie kto inny jak Fernando Alonso.
Alonso, podobnie jak nasz jedynak w F1 RObert Kubica, jest fanem torów ulicznych. A właśnie tor w Walencji jest takim drugim Monte Carlo z mieszanką Monzy i Montralu.
Hiszpan w udzielonym wywiadzie przyznaje że jest bardzo zadowolony iż po raz drugi w tym sezonie, może wystąpić przed własną publicznością: "„Jestem bardzo zadowolony, że po raz drugi w tym roku wystartuję w domowym wyścigu: to zawsze wyjątkowe uczucie, kiedy ścigam się przed moimi rodakami i już nie mogę się tego doczekać.”
Alonso ma nadzieję na dobrą postawę swojego teamu. W Barcelonie, hiszpan z powodu awari swojego bolidu musiał się wycofać z wyścigu: „W Barcelonie mieliśmy mocny wyścig, zanim musiałem się wycofać, ale mam nadzieję, że tym razem będę mógł uzyskać dobry rezultat, jako że będzie to nowy tor dla wszystkich kierowców”.
Team hiszpana, ING Renault ostatnio zanotowało zwyszkową formę. Podczas ostatniego GP, Alonso przyjechał na 4 pozycji, a jego partner z zespołu, Nelson Piquet 6, dzięki czemu francuski team awansował na 5 pozycje w klasyfikacji konstruktorów.
zobacz więcej: www.sport24.pl
|